niedziela, 4 lipca 2010

Muffiny jagodowo-śmietankowe

Boże, co za pychotka!!! Po tych muffinach dołączyłam do grona "muffinofilów".

Z przepisu Evenki. Dziękuję!



Składniki na 12 muffinów:
30 dag mąki
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl. cukru (można nieco więcej)
2 jajka
1 szkl. kwaśnej śmietany
1/3 szkl. oleju
25 dag jagód (świeżych lub mrożonych)
ew. kilka kropli aromatu śmietankowego



Wszystkie składniki (oprócz jagód) dokładnie wymieszać łyżką. Dodać jagody i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Nakładać do foremek muffinkowych i piec 20 - 25 minut w temp. 200 st.C. (sprawdzić patyczkiem).

piątek, 2 lipca 2010

Muffinki truskaffkowo-kokosowe :-)

Pyszne!!! Więcej komentarza nie trzeba. Dobre do kawy i herbaty. Przepis pochodzi z bloga Abbry



Cytuję:

Składniki:

2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
1/2 szklanki oleju roślinnego
1 szklanka mleka
1 i 1/2 szklanki pokrojonych truskawek
ew. aromat śmietankowy (dodałam od siebie)



W jednej misce połączyć suche składniki (mąka, cukier, proszek do pieczenia, sól). W drugiej misce rozbełtać jajka, dodać mleko i olej. Mokre składniki wlać do suchych i lekko wymieszać (nie mieszać zbyt długo - w cieście mają pozostać grudki).
Dodać truskawki (ciasto wydawało mi się odrobinę za luźne, więc dosypałam jeszcze czubatą łyżeczkę mąki), ponownie wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, napełnić ciastem.
Piec 20 - 25 minut w temperaturze około 200 st.C.



Smacznego

czwartek, 1 lipca 2010

Klopsiki w pomidorowym sosie

Jako wierna orędowniczka bloga edysi polecam kolejny z jej pysznych przepisów na domowe jedzonko.
Nie będe się tutaj rozpisywać, bo te klopsiki po prostu trzeba zrobić, a one już resztę same dopowiedzą.

Składniki (na 4 porcje):
800 g mieszanego mielonego mięsa
1-2 czerstwe kajzerki
mleko do namoczenia bułek
1 duża cebula
4 łyżki masła
2 jajka
zioła prowansalskie
pieprz, sól
mąka
olej do smażenia

duża puszka krojonych pomidorów bez skóry
1 szklanka bulionu (z kostki)
3 łyżki śmietany 18%
suszona bazylia
świeża natka pietruszki



Kajzerkę namoczyć w mleku, odcisnąć. Cebulę drobno posiekać, zeszklić na 2 łyżkach masła, ostudzić i wymieszać z mielonym mięsem. Dodać kajzerkę, rozbełtane jajka, zioła prowansalskie, oraz sól i pieprz do smaku, wyrobić na jednolita masę. Uformować małe klopsiki, obtoczyć je dokładnie w mące.
Smażyć ze wszystkich stron na oleju wymieszanym z resztą masła.

Do rondla włożyć pomidory razem z zalewą, wlać bulion i doprowadzić do wrzenia. Przełożyć klopsiki z patelni, przykręcić ogień i dusić około 20 minut. Przyprawić śmietaną i sporą ilością bazylii.

Podawać posypane natką, z ryżem na sypko i jarzynką z buraczków.

środa, 30 czerwca 2010

Szarlotka sypana

Ultra szybka, ultra prosta i ultra smaczna. Mój mąż do tej pory nie może uwierzyć że tak szybko robi się to ciasto i że nie musi go wcale zagniatać. Otóż to prawda i gorąco przepis wszystkim polecam.

Przepis pochodzi z książeczki "Przepisy czytelników. Zima" z Biblioteczki Poradnika Domowego



Składniki:
6 jabłek (można też dodać gotowe jabłka ze słoiczka)
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru (ja bym dała trochę mniej, bo całość wydaje mi się trochę za
słodka)
1 szklanka kaszy manny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
15 dag masła lub margaryny
pól łyżeczki cynamonu

Wszystkie suche składniki wymieszać w misce, podzielić powstały proszek na 3 części. Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać cynamon, wymieszać.
Tortownicę o średnicy 24 lub 26 cm wysmarować grubo masłem, wysypać na to 1 część proszku, wyłożyć połowę jabłek, wysypać kolejną część proszku, drugą połowę jabłek, a na wierzch ostatnią część sypkich składników. Na wierz ułożyć wiórki masła
Piec 70 minut w 190'C



Pycha!

środa, 2 czerwca 2010

Młoda kapusta duszona

Kolejny przepis na mlodą kapustę od Edysi (gorąco polecam jej blog, ja najczęsciej korzystam z jej pomyslów).
Kapustka z dodatkiem przecieru pomidorowego - idealny zestaw. Pycha.

Składniki:
- 1 główka młodej kapusty
- 2 cebule
- 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
- sól , pieprz, vegeta , ew. cukier do smaku
- oliwa lub smalec
- 1 łyżeczka mąki
- posiekany koperek - dużo!

Kapustę umyć i pokroić w ćwiartki , a następnie w paseczki . Włożyć do garnka , wlać trochę wody , wsypać łyżeczkę vegety i dusić do miękkości . Cebulę pokroić w kosteczkę , podsmażyć na tłuszczu , pod koniec smażenia wsypać łyżeczkę mąki , zasmażyć . Kiedy kapusta jest już miękka , dodać do niej podsmażoną cebulkę , wymieszać . Następnie wrzucić przecier pomidorowy , doprawić solą , pieprzem i cukrem , dodać koperek - wymieszać , jeszcze chwilkę potrzymać na ogniu - i podawać na ciepło.

Młoda kapustka do obiadu

Uwielbiam.
Zapach gotującej się kapusty kojarzy mi się z letnim przed południem w dzieciństwie. Moja mama i nieżyjąca już ukochana babcia zajadały się kapustą. A ja znalazłam u Edysi i jak tylko dorwałam na bazarze młodą kapustę zabrałam się do przyrządzenia jej.



A oto przepis:

Składniki:

- 1 główka młodej białek kapusty

- 2 cebulki dymki ze szczypiorkiem

- 2 łyżki masła lub margaryny

- 2 szklanki bulionu warzywnego

- pół pęczka koperku

- sól i cukier

Z kapusty zdjąć zwiędnięte i uszkodzone liście, resztę drobno poszatkować. Zalać zimną wodą, zagotować i odcedzić.

Cebule ze szczypiorkiem pokroić w kostkę, zeszklić na maśle, połączyć z kapustą, wlać bulion, przykryć i dusić około 30 minut. Pod koniec duszenia zdjąć przykrywkę, doprawić do smaku solą i cukrem, wsypać posiekany szczypiorek i dusić jeszcze ok. 10 minut.

Najlepiej smakuje gorąca, ale można jeść ją też na zimno.

czwartek, 27 maja 2010

French Dimpled Rolls


A oto kolejne bułeczki z cyklu tych "obłędnych". Smakują dla mnie jak panini. Super "napompowane" w środku, rewelacyjne do zapiekania. Lista bułeczek do wykonania jest wciąż u mnie długa, ale do tego przepisu na pewno wrócę.

Przepis zaczerpnięty od Evenki

A oto on:

400 g mąki chlebowej
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka drobnego cukru
15 g świeżych drożdży (dałam 7 g suszonych)
120 ml ciepłego mleka (odrobinę mniej niż 1/2 szkl.)
175 ml ciepłej wody (odrobinę mniej niż 3/4 szkl.)

Mąkę przesiać z solą do dużej miski , dodać cukier , po środku zrobić wgłębienie. Drożdże rozpuścić w mleku , wlać do dołka , lekko posypać po wierzchu mąką i zostawić w temperaturze pokojowej na 15-20 minut (do momentu , kiedy drożdże zaczną "bąbelkować"). Następnie wlać wodę i wymieszać , formując wilgotne , miękkie ciasto. Wyrabiać na stolnicy lekko posypanej mąką przez 8-10 minut , aż stanie się gładkie i elastyczne. Włożyć do wysmarowanej olejem miski , przykryć folią (także posmarowaną olejem) i zostawić w temp. pokojowej na ok. 1 i 1/2 godziny (aż podwoi swoją objętość).
Ciasto wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę , lekko ugnieść i pozostawić na 5 minut żeby "odpoczęło". Podzielić na 10 części , z każdej z nich uformować w dłoniach kulkę , a następnie lekko rolować , żeby nadać bułeczce owalny kształt. Wierzch delikatnie posypać mąką , układać na posmarowanej tłuszczem blasze w dużych odstępach. Przykryć naoliwioną folią i odstawić do wyrośnięcia w temp. pokojowej na ok. 30 minut (bułeczki powinny prawie podwoić swoją objętość). Naoliwionym kantem dłoni zrobić po środku każdej bułeczki głęboki "przedziałek". Ponownie zostawić do wyrośnięcia na 15 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 230 st.C. , na dole umieścić pojemnik na wodę. Do pojemnika wlać 1 szkl. wody i od razu wstawić wyrośnięte bułeczki. Piec ok. 15 minut na złoty kolor.

środa, 26 maja 2010

Bułeczki Małgosie

Czaiłam się i czaiłam, aż w końcu zrobiłam. I co? Było warto. Przepis pochodzi z bloga Liski, za którą pozwolę sobie go zacytować.



Ilość: 9 sztuk

300 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży + 40 ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 jajko, lekko roztrzepane
120 g ugotowanych lub upieczonych ziemniaków, przeciśnietych przez praskę
20 g miękkiego masła
80 g wody

Drożdże wymieszać z 40 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody.
Przy pomocy miksera wymieszać wszystkie składniki, stopniowo wlewając drożdże. Kiedy ciasto będzie gładkie i powstanie z niego kula, przełożyć ją do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 godzinę.
Następnie podzielić ciasto na 9 części i z każdej z nich uformować bułkę.
Ułożyć bułki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową.
Przy pomocy drewnianego patyczka obsypanego mąką, w każdej bułce zrobić przedziałek.
Spryskać delikatnie olejem, przykryć ściereczką i pozwolić wyrastać kolejne 45-60 minut.
Piekarnik nagrzać do 200'C. Na dnie postawić naczynie z wodą lub wsypać kostki lodu (polecam ten drugi sposób).
Wstawić wyrośnięte bułeczki. Piec ok. 20 minut, do czasu zrumienienia.

piątek, 7 maja 2010

Kurczak po cygańsku

Moja propozycja na obiad. Bardzo smaczny i soczysty kurczaczek. Ja w ogóle lubię bardzo sposób pieczenia mięsa w keczupie. Ono wtedy nabiera takiego wyrazistego smaku. gorąco polecam. Przyrządzenie tego dania jest bardzo proste, a można nim zabłysnąć na obiadku z rodziną lub imprezie ze znajomymi :-)
Przepis pochodzi z paczki z przyprawami do kurczaka.



Składniki:
8 porcji z kurczaka (nóżki, podudzia)
8 łyżek keczupu (dla mnie istnieje tylko Włocławek łagodny) - keczupu może być też trochę więcej, wtedy jest więcej sosu.
2 cebule
oliwa
czosnek świeży lub granulowany
papryka w płatkach
gałka muszkatołowa (nie dużo)
sól
pieprz

Kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i posypać przyprawami. Wstawić do lodówki na kilka godzin. Ja często mięso do obiadu nacieram przyprawami wieczorem poprzedniego dnia, wtedy ma ono czas "przejść" porządnie przyprawami.
Rozgrzać dobrze oliwę na patelni. Obsmażyć krótko kurczaka ze wszystkich stron, przełożyć do naczynia żaroodpornego. Na oleju pozostałym po kurczaku zeszklić lekko cebulę posiekana w kostkę lub ćwierć talarki. Dodać keczup i chwilę dusić.
Wytworzonym sosem posmarować porcje kurczaka.
Wstawić do nagrzanego do 220'C piekarnika i piec 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec jeszcze około 45 minut, co jakiś czas polewając wytworzonym sosem.
U mnie po tym czasie kurczak był lekko twardawy, więc piekłam go jeszcze 10 minut, ale to pewnie zależy od piekarnika

Wiosenna sałata do obiadu

Super świeża, zielona i zdrowa. Na taka sałatę czekam całą zimę i w tym roku się doczekałam. Polecam wszystkim.



Składniki:
Główka sałaty zwykłej lub karbowanej
4-5 rzodkiewek
pęczek szczypiorku
kawałek świeżego ogórka
sok z cytryny
kilka łyżek jogurtu naturalnego lub smietany (albo pół tego i pół tego)
sól
pieprz



Sałatę umyć, otrząsnąć z wody i porozrywać palcami na kawałeczki. To rozrywanie palcami jest ważne, ponieważ sałata w kontakcie z metalowym nożem traci składniki odżywcze. Są też takie specjalne, plastikowe noże do sałaty.
Resztę umytych składników posiekać i dodać do sałaty.
Skropić wszystko sokiem z cytryny, przyprawić do smaku solą i pieprzem i wymieszać z jogurtem.
Podawać na świeżo.

środa, 5 maja 2010

Bułeczki z czosnkiem


Boskie. Kiedy zrobiłam je pierwszy raz pochłonęliśmy je w moment. Były wprost rewelacyjne, na drugi dzień robiłam je znowu. Ja uwielbiam czosnek, a to jest jedna z najlepszych form jego wykorzystania.
Przepis pochodzi od Dorotus. Cytuję:

Składniki na 12 bułeczek:

•400 g mąki pszennej chlebowej
•20 g drobnego cukru
•pół łyżeczki soli
•1 łyżeczka drożdży suchych (4 g) lub 8 g drożdży świeżych
•260 g mleka
•30 g masła, roztopionego
Ponadto na posmarowanie:
•1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w mikserze i zmiksować, można również wyrobić ręcznie (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Ciasto powinno być gładkie i bardzo dobrze wyrobione. Umieścić w misce, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości (1,5 h lub dłużej, w zależności od temperatury otoczenia).

Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Uformować z nich kulki, następnie każdą spłaszczyć i ulepić w podłużną bułeczkę (tak, jak lepicie pierożki), układając złączeniem do blachy. Przykryć, pozostawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia w ciepłym miejscu.

W tym czasie przygotować nadzienie:

•60 g miękkiego masła
•4 ząbki czosnku drobniutko posiekane (wg mnie stanowczo zbyt mało, dodałam 5, ale kolejnym razem dodam z 8 :)
•2 łyżeczki suszonej pietruszki (świeża również może być)- ja dalam mrożoną
Wszystkie składniki rozetrzeć tyłem łyżki lub zmiksować. Włożyć do rękawa cukierniczego lub woreczka, w którym odetniecie róg. Można też ponakładać farsz łyżeczką

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem. Ostrym nożem naciąć do połowy, wycisnąć w to miejsce nadzienie.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Podawać ciepłe.



Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na bułeczki umieścić w maszynie wg kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po zakończeniu ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować wg powyższego przepisu.

wtorek, 4 maja 2010

Sernik bez sera


Nie wierzyłam, ale okazało się to całkiem realne, ba nawet genialne. Sernik bez sera nawet nie przypomina czegokolwiek bez sera. Dodatkowo wychodzi tak nieziemsko delikatny, jak pianka. Przepis znalazłam u Arabeski, ale go nieco zmodyfikowalam.

Składniki:
- 5 jajek
- 1 i 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 budyń śmietankowy (40 g)
- 1 cukier waniliowy (16 g)
- 1/2 szklanki oleju
- 2 duże jogurty bałkańskie* (w sumie ok. 800 g)
- 100g biszkoptów lub herbatników na spód formy
- 5 łyżek kaszy manny
- 30g masla lub margaryny



Herbatniki lub biszkopty zmiksować z maslem i wylożyć utworzona masą dno wysmarowanej tortownicy.
Żółtka utrzeć z 1cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Dodać jogurty, budyń, olej, kaszę manną i zmiksować do połączenia się składników. Białka ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać z masą jogurtową i przelać do tortownicy. Piekarnik nagrzać do temperatury 170'C. , na dole ustawić dużą blachę i napełnić ją gorącą wodą (ja nie stawiałam). Tortownicę wstawić na kratkę ponad blachą. Piec ok. 1 godz. i 20 minut (mojemu sernikowi nie zaszkodziłoby nawet trochę dłużej, po pól godziny pieczenia zwiększyć temperaturę do 180'C a po okolo 1h 10 minut do 200'C, żeby sernik się zapiekl. Wyłączyć piekarnik i zostawić ciasto w środku do całkowitego wystygnięcia.

Macaroni Cheese


Ci którzy kiedykolwiek chwilę zabawili na Wyspach powinni choć raz zetknąć się z tą potrawą, jest ona bowiem stałym elementem każdej jadłodajni, bardzo popularna i o wdzięcznej nazwie. Przepis zaczerpnęłam z bloga Lisiczki
Danie wyszlo identycznie, jakie jadalam w Szkocji. Bardzo kaloryczne, ale naprawdę smaczne.

Nic w przepisie nie zmieniłam, więc cytuję:

SKŁADNIKI:

55 g masła
600 ml mleka
5 łyżek mąki
170 g startego sera żółtego
3 łyżki startego parmezanu
220 g drobnego makaronu (np. macaroni) - dalam Fussili
2 łyżki oliwy z oliwek
szczypta gałki muszkatołowej - radzę ostrożnie z tą galką bo mi się trochę sypnęło i bylo potem czuć
sól i pieprz

Można użyć macaroni, jak w oryginale lub innego drobnego makaronu.
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni.
Makaron gotujemy al dente, odcedzamy, przekładamy do naczynia żaroodpornego i mieszamy z oliwą z oliwek.
Mleko wlewamy do garnka, dodajemy masło i mąkę i gotujemy na wolnym ogniu aż powstanie lekko gęsty sos. Zdejmujemy z ognia, dodajemy około 80 % sera żółtego (reszta na wierzch), gałkę muszkatołową, doprawimy solą i pieprzem. Tak przygotowany sos wlewamy do naczynia z makaronem i dokładnie mieszamy. Wierzch posypujemy pozostałym serem żółtym i parmezanem. Zapiekamy w piekarniku aż wierzch będzie ładnie spieczony, około 40 - 60 minut.

Angielskie bułeczki



Cytuję za Majaną przepis na bułeczki po prostu przepyszne. Nie pokładałam w nich z byt wielkich nadziei, a one mnie tak pozytywnie zaskoczyły. Polecam gorąco.



Składniki:
*450g mąki chlebowej
*2 łyżeczki soli
*1/2 łyżeczki cukru
*1 opakowanie drożdży instant (7g)- ja dalam 15g drożdży świeżych
*50g masła
*1 szklanka letniego mleka
*1 jajko

Do posmarowania:
*1 żółtko
*1 łyżka wody

Mąkę z solą przesiać do dużej miski, wsypać cukier i drożdże. Następnie dodać miękkie masło i rozetrzeć z mąką. Wlać mleko, wbić jajko i dokładnie wymieszać.
Wyrabiać ciasto przez 10 minut aż będzie gładkie i elastyczne. Włożyć do lekko naoliwionej miski i przykryć naoliwioną folią aluminiową. Zostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę lub do podwojenia objętości.
Po upływie tego czasu ciasto wyłożyć na stolnicę i zagniatać przez 2 -3 minuty. Podzielić na 12 równych kawałków i formować dowolne kształty. Ja zrobiłam okrągłe bułeczki, warkoczyki i świńskie ogonki :) Poukładać bułki w dość dużych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 220 stopni. Żółtko wymieszać z łyżką wody i posmarować bułeczki. Można je posypać sezamem lub makiem.
Piec 15-18 minut na złoty kolor.



A na świeżutkich bułeczkach pyszna wiosenna kanapeczka

czwartek, 29 kwietnia 2010

Mamy już PÓŁ ROKU!!!

Z reguły nie zamieszczam na swoim blogu niekulinarnych postów, ale ponieważ dzisiaj moje Skarby kończą pół roku, a to przecież taki poważny wiek, a do tego są tak słodkie, że mam ochotę je po prostu schrupać, to postanowiłam się tym z Wami podzielić.



Wiktorek i Szymuś

środa, 28 kwietnia 2010

Chleb cebulowy

Jest to latwy, pyszny, aromatyczny i wilgotny chlebek. Ja jak zwykle zrobiłam go w maszynie i upiekłam w piekarniku, ale polecam tez tym, którzy maszyny nie posiadają, bo naprawdę jest dobry. Jak go wyjęłam po zagnieceniu z automatu, to niewiele pokladalam w nim nadziei, ale zaskoczył mnie pozytywnie, a mój mąż się zajadał.
Przepis pochodzi z książki, z której jak do tej pory (poza blogami kulinarnymi) najczęściej korzystam: "Chleb własnego wypieku" Mirjam Beile.



Składniki:
200ml wody
150g maslanki
1,5 łyżki oliwy z oliwek
350g mąki pszennej typ 1050 (dałam zwykłą biedronkową typ 650)
200g mąki żytniej typ 997
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
1,5 łyżeczki suszonych drożdży
200g prażonej cebuli (kupiłam gotową w sklepie w puszce)

Dla posiadaczy maszyny sprawa jest prosta. Wkładamy wszystkie składniki w podanej kolejności, włączamy program podstawowy i gotowe. Ja użyłam programu do samego zagniatania (bez pieczenia), następnie wyjęłam wyrobione ciasto, przełożyłam do formy wysmarowanej smalcem i piekłam 60 minut 180'C.

Jeśli robimy chleb ręcznie, proponuje rozpuścić drożdże w niewielkiej ilości letniej wody z dodatkiem cukru. Pozostawić w ciepłym miejscu, aż drożdże zaczną pracować. Następnie połączyć z resztą składników i pożądanie zagnieść.
Piec 60 minut w 180'C

niedziela, 25 kwietnia 2010

WANILIOWE PANCAKES


Przepyszne, puszyste i leciutkie acz bardzo sycące placuszki. Moje pierwsze pancakes. Gdzieś na jakimś blogu ktos napisał o nich, że powodują uczucie, jakby "jadło się chmurkę" i muszę przyznać, że cos w tym jest. Przepis zaczerpnęłam od spencera i za nim też chciałabym go zacytować jesli można:

Składniki (na ok. 20 sztuk):
2 filiżanki (ok.240 ml) mąki
2 filiżanki maślanki
1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
2 łyżki cukru
2 jaja
2 łyżki oleju
nasionka z 1/2 laski wanilii (dałam aromar waniliowy Dr Oetker'a)

Przygotowanie:
Żółtka lekko ubić z olejem i maślanką. Dodać mąkę z pozostałymi suchymi składnikami oraz ziarenkami wanilii i cukrem. W drugiej misce ubić na sztywno białka. Delikatnie połączyć ciasto z białkami. Smażyć na teflonowej patelni (bez tłuszczu) do zarumienienia placuszków. Podawać ciepłe z odrobiną masła i syropem klonowym albo konfiturą.

środa, 21 kwietnia 2010

Czerwona kapusta duszona II

Przepis znalazłam u edysi, której blog szczególnie przypadł mi do gustu ze względu na proste i fajne, domowe przepisy.
Kapusta według jej przepisu okazała się najlepszą wersją duszonej kapusty jaką do tej pory jadłam, więc szczególnie polecam i pozwalam sobie za edysią przepis zacytować.



Składniki:
- główka czerwonej kapusty (ok. 1,5 kg)
- 1-2 cebule
- 1 szklanka soku z jabłek
- 2 łyżki maggi
- 1 łyżka octu winnego lub soku z cytryny
- 3 łyżki oleju lub 2 łyżki smalcu
- pieprz i sól

Kapustę poszatkować, cebulę posiekać.
Cebulę zeszklić na tłuszczu, dodać kapustę, wlać sok z jabłek, maggi, lekko posolić i dusić na małym ogniu pod przykryciem 30-40 minut do miękkości.
Przed końcem duszenia kapustę doprawić octem lub sokiem z cytryny, pieprzem i solą.



Moja uwaga jest tylko taka, że ja ten sok z cytryny dalam już w trakcie duszenia, bo kapusta zaczęła się za bardzo odbarwiać, a dodatek czegoś kwaśnego temu zapobiegł.

Mini chlebek ziemniaczany z czosnkiem


No po prostu co pysznego.
Przepis pochodzi z książki: "Chleb własnego wypieku" Mirjam Beile



A robi się go tak:

Składniki (na malą keksówkę):
190ml wody
40ml mleka
420g mąki pszennej Typ 550
1 jajo średnie (kategoria M)
1 łyżeczka soli
pół łyżeczki cukru
1 łyżeczka suszonych drożdży
15g masla
2 male surowe ziemniaki starte na tarce (jak na placki)
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę.



Ja oczywiście byłam leniwa i wrzuciłam wszystko w podanej wyżej kolejności do automatu i z głowy. Ale jak najbardziej można zagnieść ręcznie mieszając wszystkie składniki, przy czym drożdże proponuję rozmieszać z cukrem i odrobiną ciepłego mleka i zostawić do wyrośnięcia na około 15 minut. Potem dodać je do reszty składników i dobrze wyrobić.
Przełożyć do wysmarowanej smalcem keksówki i pozostawić ponownie do wyrośnięcia.
Piec w nagrzanym piekarniku (200'C) 50 minut.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Domowy twaróg

Uwielbiam go. Kiedyś robiła go w domu moja mama, a odkąd ja założyłam swoje własne gospodarstwo domowe robię go sama. Wykonanie jest dziecinnie proste. Efekt piorunujący. Twarożek nadaje się do wszystkiego - na słodko, na słono ze szczypiorkiem, do serników, naleśników i wszelkiej maci kluchów twarogowych.



Do zrobienia domowego twarożku (okolo 1/2kg) potrzebne jest:
4 litry świeżego, nie chłodzonego wiejskiego mleka od krowy
Można 2 litry wiejskiego mleka zastąpić zwykłym tłustym mlekiem ze sklepu, ale mi się wydaje, że z takiego wiejskiego mleka wychodzi lepszy twaróg.

Nie nadaje się do tego mleko zsiadłe ze sklepu!

2 litry wiejskiego mleka zostawiamy na zsiadłe w ciepłe miejsce. Najlepiej mleko zsiada się latem, nit tylko ze względu na temperaturę, bo można też zostawić do zsiadnięcia się mleko pod kaloryferem, ale skład mleka latem pozwala na lepsze zsiadanie się, nie wiem dlaczego, ale tak mówią wiejskie gospodynie i tak jest.
Mleko nie powinno się zsiadać dłużej niż 3 dni, najlepiej kiedy zsiądzie się w 2 dni, wtedy twarożek zachowuje odpowiednią konsystencję, jeżeli zsiada się za długo twaróg z takiego mleka jest nie dobry, taki "ciągnący się".
Kiedy mleko jest już zsiadłe, czyli ma taką konsystencję raczej stałą, galaretkowatą, że można je trochę kroić to zagotowujemy UWAGA 2 litry mleka słodkiego, czyli tego nie zsiadniętego w dużym garnku. Kiedy zacznie lekko wrzeć zestawiamy je z ognia i delikatnie dodajemy do niego to mleko zsiadłe. Mleko słodkie musi być gorące. Należy chwilę odczekać, a następnie delikatnie mieszać dużą łyżką. Zacznie się wówczas wytrącać twarożek, a pozostanie wodnista serwatka. Nie należy intensywnie mieszać, tylko od czasu do czasu delikatnie, wtedy twarożek nie będzie taki rozbity na drobne kawałeczki.
Kiedy już będą pływały wyraźne grudki w wodnistej serwatce należy na sito wyłożyć zwykłą pieluchę tetrową i wylać na nią cała zawartość garnka. Serwatka odcieknie a na pieluszce zostanie twaróg.
Tym sposobem powstanie twarożek o kremowym, śmietankowym smaku.



Innym sposobem uzyskania twarogu jest podgrzewanie samego mleka zsiadłego na bardzo wolnym ogniu. Lub wlanie do mleka zsiadłego takiej samej iloci wrzącej wody. W obu przypadkach twarogu powstaje mniej i ma mniej kremowy smak.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Szynka z winnej marynaty

Zrobiłam ją pierwszy raz w na Wielkanoc, trochę się bałam, bo poszło na to kawał mięcha, ale nie rozczarowałam się. Szynka wyszła bardzo dobra, o wyrazistym smaku i niezwykle krucha, no i co mnie zdziwiło, w środku zrobiła się jaśniutka.
Przepis pochodzi z serii "Przyjaciółki" - "Tradycje Kuchni Polskiej"



Składniki:
2kg surowej szynki
butelka czerwonego wytrawnego wina
2-3 średnie cebule
kilka ząbków czosnku
po kilka ziaren pieprzu czerwonego i ziela angielskiego
5 liści laurowych
sól
pieprz mielony

Cebulę pokroić na plastry, wymieszać z ziarnami czerwonego pieprzu, ziela anielskiego i pokruszonymi liśćmi laurowymi, zalać wszystko winem.
Szynkę opłukać, osuszyć, zdjąć skórę pozostawiając cienką warstwę tłuszczu, natrzeć solą, czosnkiem i pieprzem. Przełożyć do dużego naczynia, zalać przygotowaną marynatą, przykryć i odstawić w chłodne miejsce na 1-2 dni.
Wyjąć szynkę z marynaty, osuszyć, wierzch naciąć w kratkę (ja akurat nie nacinałam), ułożyć ba blasze, w brytfannie lub w rękawie do pieczenia. Ja piekłam w rękawie.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 240'C, piec przez 1/2 godziny. Potem zmniejszyć temperaturę do 200'C i piec jeszcze 1,5 godziny. Jeżeli piecze się w brytfannie z przykryciem to można od czasu do czasu polewać szynkę wytworzonym sosem.

piątek, 9 kwietnia 2010

Sałatka kijowska - warstwowa sałatka z tuńczykiem


Nie wiem skąd moja siostra wytrzasnęła ten przepis, ale pierwszy raz jadłam tę sałatke własnie u niej i od tamtej pory gosci u mnie na większosci imprez, a już obowiązkowo w Wielkanoc, bo jest leciutka, "jajkowa", wiosenna i przepyszna. Myslę, że też dosć oryginalna. Ja ją po prostu uwielbiam.

Składniki:
5 jajek
puszka dobrego tuńczyka (ja używam do sałatek zawsze w oleju, bo jest bardziej aromatyczny, ale oczywiscie może też być w sosie własnym)
10 dag sera żółtego
20g masła
1 cebula czerwona lub biała (czerwona ładniej wygląda)
majonez

Ponieważ salatki się niczym nie doprawia, moja rada jest taka, żeby nie żalować na skladniki dobrej jakosci, takich jak tuńczyk czy majonez, bo to naprawdę potem czuć w salatce. Przede wszystkim tuńczyk powinien być dobry.

Masło zamrozić, jajka ugotować na twardo, ser żółty zetrzeć na tarce o małych oczkach, białka oddzielić od żółtek.
Na płaskim talerzu układać kolejno:
Białka jaj starte na tarce o dużych oczkach
Ser żółty
Polowę tuńczyka
Kilka lyżek majonezu równomiernie rozprowadzonych
Masło - starte na tarce o dużych oczkach
Cebulę pokrojona w drobna kostkę
Drugą połowę tuńczyka
Kilka łyżek majonezu rozprowadzonych równomiernie (tak jak poprzednia warstwa)
Żółtka starte na tarce o małych oczkach

Wierzch można udekorować posiekanym szczypiorem

Sałatka jest dobra od razu i na drugi dzień.

sobota, 3 kwietnia 2010

Jaja Malowane ... Księżycem - czyli moje popisowe "pisanki"



Super wyglądają, każda malowanka wychodzi inna i ciekawość zżera kiedy je się odkrywa.
Wykonanie jest dosyć proste, a efekt moim zdaniem super. Nie wiem skąd pochodzi ten sposób malowania jajek, ale kiedyś u mnie w domu się tak bawiliśmy. Teraz moja mama tego nie robi, ale ja robię tak jajka co roku.



Potrzebne są:
okolo 8 jajek (nie ugotowanych)
łupiny po cebuli - ja na długo przed świętami zbieram, za każdym razem kiedy obieram cebule staram się jak największe łupinki odkładać.
atrament niebieski (granatowy)- koniecznie. Najzwyklejszy. Ja użyłam tego chińskiego Hero INK, No.62, 59ml.
bandaż szeroki - też najzwyklejszy, z dużymi prześwitami (nie elastyczny)

Surowe jajka obkłada się łupinami od cebuli, mniej więcej tak, żeby otoczyć całe jajko, ale nie jest tutaj potrzebna żadna precyzja. Obłożone jajka zawijamy szczelnie bandażem, kilkakrotnie, następnie obkręcamy nitką, żeby się wszystko trzymało. Pozawijane jajka układamy w garnku (może być jedno na drugim, jeśli jest ich więcej). Zalewamy wrzątkiem, następnie wlewamy calą buteleczkę atramentu i stawiamy na gazie. Nie wiem ile tak naprawdę powinno się to gotować. Ja gotowałam 20 minut, ale nie od momentu zagotowania, tylko od postawienia na gazie. Po tym czasie zostawiłam wszystko do ostygnięcie, a na końcu już tylko odwijanie - najlepszy moment, bo nie wiadomo co wyszło.
Ostudzone malowanki trzeba posmarować masłem, żeby się blyszczaly.
Z uzyskiwaniem kolorów zasada jest mniej więcej taka, że kolory wychodzą w zależności od ilości łupinek, i grubości bandaża. Im więcej łupinek i grubszej otoczki z bandaża to jajka wyjdą bardziej czerwone (więcej czerwonych plamek), za to im mniej bandaża i cebuli, tym więcej atramentu się dostanie do skorupki i jajka będą bardziej niebieskie. Jeśli te proporcje będą mniej więcej po środku, to jest szansa że wyjdzie kolor zielony (z połączenia niebieskiego z czerwonym).




Tym kolorowym akcentem pragnę wszystkim blogowiczom życzyć wspaniałych Świąt Wielkanocnych!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails